Cześć wiewióry! Dzisiaj mam dla Was kolejną recenzję hiszpańskiego filmu. Tym razem sprawdzimy czy warto zobaczyć film TOC TOC. Ale od początku…

Co to jest TOC TOC?

Zacznijmy od początku, czyli wytłumaczmy sobie co to w ogóle znaczy. TOC jest to skrót od trastorno obsesivo compulsivo, czyli zaburzenia obsesyjno-komulsywne. Polegają one na natrętnej i powtarzającej się jakiejś czynności lub myśli, np. przesadne i zbyt częste mycie rąk, sprawdzanie 30 razy czy zgasiło się światło, odłączyło żelazko, lub pedantyczne układanie rzeczy.

O czym jest?

Film opowiada historię 6 osób z zaburzeniami, które spotykają się w jednym miejscu. Dokładnie w poczekalni u jednego z najlepszych światowych specjalistów w tej dziedzinie. Choć film z pozoru może wydawać się poważny, to tak naprawdę jest to bardzo dobra komedia, która poza rozbawieniem publiki, zwraca tez uwagę na bardzo poważny problem. Na pewno w swoim otoczeniu znacie osobę, która obsesyjnie coś robi, ma swoje natrętne manie bez których nie może żyć. Teraz wyobraźcie sobie, że te natręctwa są 3 razy silniejsze i pomnóżcie to przez 6 osób, w jednym pomieszczeniu! Nie wiem jak tam u was matematyka, ale u mnie wyszła mieszanka wybuchowa 😉

Podczas oczekiwania na przyjście doktora, pacjenci zaczynają się ze sobą zapoznawać oraz wzajemnie poznawać swoje manie. W pewnym momencie dochodzą do wniosku, że szkoda tak bezczynnie siedzieć i próbują sami sobie zrobić terapię grupową. Ich pomysły są dość irracjonalne, co przyprawia o spory uśmiech 🙂

Nie zdradzę Wam czy udało im się wyleczyć z natręctw czy też nie. Sami musicie zobaczyć. Na koniec dodam, że obsada w tym filmie jest rewelacyjna. Uważam, że gra aktorska wyszła im fenomenalnie co tylko sprawiło, że przyjemniej oglądało się ten film.

Ostatnim już atutem filmu jest jego piosenka. Znacie zespół Macaco? Jeżeli jesteście ze mnie troszkę dłużej, to z pewnością mieliście już przyjemność ich poznać. Osobiście ich uwielbiam! Posłuchajcie 😉

Zobacz też ostatnią recenzję filmu La llamada – Powołanie.