Lubicie oglądać seriale? Ja uwielbiam! Nie dość, że w ten sposób można miło spędzić czas, to jeszcze przy okazji osłuchujemy się z językiem oraz wyłapujemy nowe słówka i zwroty. O powtarzaniu tych już nauczonych nie wspomnę. Tyle dobrego za jednym razem!

Jednym z moich ulubionych hiszpańskich seriali jest Aquí no hay quien viva. Nie jest to najnowszy serial, gdyż był kręcony w latach 2003 – 2006, jednakże uwielbiam go za humor i podkreślanie (czasem aż do bólu) hiszpańskich stereotypów. Mam do tego serialu duży sentyment, gdyż był jednym z pierwszych, który oglądałam bez żadnych napisów i naprawdę na początku niewiele rozumiałam. W końcu moja przygoda z hiszpańskim dopiero się wtedy rozkręcała.

Aquí no hay quien viva

Historia rozgrywa się w jednym z hiszpańskich bloków mieszkalnych gdzie wszyscy lokatorzy tworzą mieszankę wybuchową. Co za tym idzie, pojawiają się postacie całkowicie się od siebie różniące, nie tylko wiekiem, ale i charakterem i sposobem życia. Jestem ciekawa który lokator zostanie Waszym ulubionym. Choć przyznaję, że ciężko wybrać. Ja waham się pomiędzy Emilio (porterem), a Marisą (starszą Panią z pierwszego piętra).

Jedyny minus tego serialuto taki, że jeden odcinek trwa półtorej godziny! Dlatego ja go oglądałam na raty, rozbijając sobie na dwa razy po 45 minut.

Aquí no hay quien viva jako umilacz czasu, przy którym można się sporo pośmiać. O walorach językowych nie wspomnę 🙂 Choć serial ten nie należy do najnowszych produkcji, to jednak wiele cytatów czy kwestii z tego serialu stało się kultowych w kulturze hiszpańskiej. To tak jak nasze „Marian, tu jest jakby luksusowo” czy „co ty wiesz o zabijaniu?”. Jeżeli chcesz zobaczyć co to są za słynne cytaty, to zerknij na tę stronkę.

Poniżej przesyłam Wam na zachętę parę ujęć:

Gdzie obejrzeć?

Na szczęście wszystkie odcinki są dostępne na oficjalnej stronie serialu: www.anhqv.es Gdyby każdy serial tak miał! 😉

Miłego oglądania! Napiszcie mi potem jak Wam się podoba ten serial.